piątek, 11 października 2019

Nasze teksty

Bogusław Dopart,  Z kraju milczenia (fragment)
Nowe Państwo, Numer 10 (162)/2019
https://www.panstwo.net/5012-z-kraju-milczenia
[....]
 

Kto tu rządzi?
 
    W krainę milczenia zamieniał się świat akademicki przez wiele lat. Dlaczego tak się działo, wyjaśniają wnioski z obserwacji, które można było poczynić przede wszystkim od wewnątrz. Przy uniwersytecie majstrowano na dobrą dobrą sprawę od początków Trzeciej RP, ale przyśpieszenie nadeszło za kadencji Min. Barbary Kudryckiej w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego (2007-2013). Misja Min. Michała Seweryńskiego (resort edukacji i nauki, następnie MNiSW) została przerwana wskutek upadku rządu Jarosława Kaczyńskiego  w r. 2007, co uniemożliwiło przeprowadzenie przez parlament regulacji o wartościowych założeniach reformatorskich. Platforma Obywatelska dokument wyrzuciła do kosza, sama zaś nie chciała konfrontować się z dziełem ustawodawczym. Dla jej zamiarów skuteczniejsza była metoda małych kroków, działań tak czy inaczej głęboko zmieniających praktykę akademicką.
    Nie ma tu miejsca na katalog tych działań w porządku chronologicznym. Spisywanie kronik należałoby notabene zacząć co najmniej od     deklaracji bolońskiej (1999), podpisanej przez 29 krajów Europy, także przez państwa  będące wówczas  poza Wspólnotą Europejską oraz Federację Rosyjską. Dwudziestoletni już proces boloński przyniósł trwały podział studiów na trzy poziomy (licencjacki, magisterski i czteroletni [!] doktorancki), punktowe zliczanie osiągnięć studenta (ECTS), cenne ramy dla międzynarodowej wymiany studenckiej i naukowej (Erasmus), a wreszcie skomplikowany, zbiurokratyzowany system metod i kryteriów oceny instytucji i programów z punktu widzenia jakości kształcenia (akredytacje, certyfikacje etc.). Tzw. Europejski Obszar Szkolnictwa Wyższego, wykreowany poprzez proces boloński uczynił z czasem władze unijne potężnym graczem na tej przestrzeni. W organie wykonawczym Unii Europejskiej jest też komisarz ds. badań, nauki i innowacji; uchwalona niedawno polska Ustawa 2.0 przeszła chwalebnie ocenę w tej instancji.
    Głównym kierunkiem działań Platformy Obywatelskiej na terenie nauki było budowanie establishmentu akademickiego, którego skład wyłaniał się niekoniecznie z hierarchii merytorycznej czy instytucjonalnej. Nieocenionym narzędziem była tu „autonomia akademicka”, zinterpretowana w świetle pewnej praktyki sprawowania władzy. Oddajemy wam, establishmentowi, jakiś kawałek państwa czy życia zbiorowego na zasadzie niepisanego kontraktu: róbta co chceta, byleśmy z tego mieli wierny elektorat i manifestacyjne poparcie w przestrzeni publicznej. W ciałach kolegialnych, we władzach jednostek naukowych, w gremiach przedstawicielskich i decyzyjnych, tych decydujących o karierach, awansach, grantach badawczych i  materialnych gratyfikacjach moc spływała na tych, którzy opowiedzieli się za globalizacją, za uczelnią – przedsiębiorstwem generującym zyski, za teoriami neomarksizmu (teoria krytyczna, gender studies, brytyjska szkoła kulturoznawcza), za postnarodową, federalistyczną Europą. Działali w najlepsze „mandaryni” nauki (jak się to kiedyś mówiło), skupiający w swych rękach wszystkie wątki i wszystkie etapy kariery pracownika naukowo-dydaktycznego. 

Jak makiem zasiał

 
    A dodajmy jeszcze do tego ważne aspekty funkcjonowania uczonego na uczelni. W podstawowych zespołach (niegdyś wspólnotach) badań i dydaktyki, zespołach takich jak katedra. Autorytet wiedzy i dorobku profesorskiego,  również etos i dobre obyczaje akademickie (inteligenckie), pozwalały tam na budowanie i realizację optymalnych programów badawczych, na właściwy rozwój młodych talentów i awans tych najlepszych do kadry uniwersyteckiej. Dziś nawet statut uczelni nie jest w stanie ustrzec ładu merytorycznego w tych podstawowych zespołach.     Wspomnijmy też o degradacji procesu nauczania -  bliżej i bliżej padołu dydaktyki szkółki niedzielnej, przy jakiejś „technologizacji” metody dydaktycznej oraz nieustannej kontrolnej stymulacji pracy ze studentami. Ci przychodzą na uczelnię z ogromnymi deficytami wiedzy, ale też brakiem zdolności do operacjonalizacji i utrwalania zdobytych informacji. Praca na poziomie uniwersytetu Humboldtowskiego, dydaktyka jako spotkanie nauczyciela i adepta  poprzez kreatywne odkrywanie świata  i wzajemną inspirację twórczych indywidualności (tej zasady nie zastąpiono dotąd niczym, co zasługuje na miano metody uniwersyteckiej), to już baśń o żelaznym wilku. Tymczasem student sformatowany przez Pimkę naszych czasów ma prawo, więcej, jest zachęcany do wystawiania profesorowi oceny... m. in. z wiedzy i kompetencji naukowych. O karierze naukowej decydują, o ile mi wiadomo, nawet tzw. ankiety studenckie statystycznie nieistotne; ankiety, których wyniki w małych społecznościach akademickich można z łatwością inspirować i, w razie rewolucyjnej potrzeby, wykorzystać przeciw uczonemu trzymającemu wysokie standardy.
    To tylko kilka kwiatów z naszego wonnego ogrodu. Z braku miejsca pomijam złą atmosferę, jaką wnosi na uniwersytety tzw. humanistyka podejrzeń, czyli rewolucyjne i anarchiczne, powtórzę,  konsekwencje dziedzictwa Marksa, Freuda, Nietzschego. Pierwsze grupy aktywistów pojawiły się na polskich uniwersytetach w r. 2013 (jeśli nie wcześniej), by zakłócać wykłady i nękać profesorów. Czas biegnie ku nocy i może nie zawróci.

wtorek, 8 października 2019

Członkowie i sympatycy AKO w Krakowie kandydatami do Parlamentu RP

Szanowni Państwo,

nasi członkowie i sympatycy kandydują do Sejmu i Senatu RP z list Prawa i Sprawiedliwości.

Do Sejmu w Okręgu 13 są to:
nr 2    prof. dr hab. Ryszard Iwon Terlecki
nr 11  lek. med. Adam Piotr Podosek
nr 13  prof. dr hab. Bogusław Jan Dopart
nr 16  red. Bogusława Maria Cichoń
nr 19  mgr Anna Maria Budkowska

Do Senatu 

w Okręgu 32: 
prof. dr hab. inż. Jan Tadusz Duda

w Okręgu 33:
dr Krzysztof Wojciech Mazur 

Zachęcamy do oddania na nich głosów

 

piątek, 20 września 2019

Profesor Aleksander Nalaskowski został przywrócony do pracy

Szanowni Państwo,

Zbiorowy protest MA SENS, wspólne działanie ma sens, a organizowanie sposobu wyrażania naszej woli jest drogą do budowy społeczeństwa obywatelskiego. Jesteśmy dziś bliżej standardów państwa demokratycznego. Samoorganizujmy się dalej.

Profesor Aleksander Nalaskowski został przywrócony do pracy.


Fundacja Centrum Życia i Rodziny, która zebrała na swojej stronie internetowej tysiące podpisów popierających prof. A. Nalaskowskiego zamieściła nagranie podziękowania Pana Profesora:

https://czir.org/wp-content/uploads/newsletter/newsletter41.html#film


Dziękujemy Panie Profesorze

wtorek, 17 września 2019

Odpowiedź prof. Aleksandra Nalaskowskiego na LIst Otwarty do Ministra Jarosława Gowina


Szanowni Państwo!
Dostojni Profesorowie!

Z ogromnym wzruszeniem i podziwem przyjąłem Państwa apel do Pana Premiera Jarosława Gowina. To ten typ zachowania, który przesądza o sensie działań racjonalnych. List podpisało dziewięć osób, reprezentantów różnych środowisk akademickich z całej Polski. Jest to liczba cztery i pół razy wyższa niż liczba osób z UMK, które otwarcie wyraziły swój sprzeciw wobec decyzji Władz Rektorskich mojej uczelni. Tym bardziej moja wdzięczność jest przeogromna. Nawet jeśli tę swoją batalię przegram, nawet gdy będę musiał opuścić mój uniwersytet, na którym studiował i pracował mój Ojciec, który ukończyła moja Mama, dzieci, znajomi i bliscy, to wierzę, że ziarno zostało posiane. Wobec niemal masowego poparcia i niekiedy gniewu grup i pojedynczych osób, licznych petycji do JM Rektora nawołujących do wycofania się z decyzji o zawieszeniu mnie, wobec tych wszystkich wyrazów otuchy i życzliwości pozostaję pokorny, zdystansowany i daleki od uczucia bohaterstwa czy triumfalizmu. Jestem wszak tylko pretekstem, ledwie zaczynem dyskusji, której od trzydziestu lat nie potrafiliśmy odbyć, dyskusji koniecznej i ważnej Niechaj więc ona zaistnieje, niech idea uniwersytetu wróci do swoich kulturowych źródeł. Raz jeszcze serdecznie dziękuję za ten wyjątkowy gest i pragnę zapewnić, że pozostanę Państwa dłużnikiem już na zawsze.

Aleksander Nalaskowski z Torunia

List otwarty wszystkich AKO do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego


Szanowny Panie Ministrze,
Sprawa Profesora Aleksandra Nalaskowskiego zatacza coraz szersze kręgi. List otwarty CŻiR, deklarujący solidarność z uczonym z Torunia, w ciągu kilku dni zebrał prawie 25 tysięcy podpisów. Także Akademickie Kluby Obywatelskie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zajęły publicznie stanowisko we wspomnianej kwestii. Na forach internetowych rozgorzała dyskusja, która ogarnia szereg aspektów życia polskich uczelni, często sytuując je wobec nowej Ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce. Jest wysoce prawdopodobne, że inauguracja roku akademickiego odbędzie się w atmosferze niepokojów o swobodę wypowiedzi w sprawach publicznych polskich uczonych, o wolność polskiej humanistyki i nauk społecznych oraz o narzucanie “milczącej większości” krzykliwej ideologii gender przy równoczesnym uniemożliwianiu polemiki naukowej jej adwersarzom. A wszystko to w klimacie obaw znacznej części środowisk naukowych o konsekwencje uprawnień, jakie obecnie przysługują władzom rektorskim wobec pracowników i ich aktywności naukowej bądź obywatelskiej.
Przypomnijmy, że Profesor Aleksander Nalaskowski w swym felietonie przyjął za punkt wyjścia przemoc symboliczną, która wraz z ruchem LGBT wdarła się do polskiej przestrzeni publicznej, także akademickiej. Dominantą jego wywodu nie jest krytyka ideologii LGBT, lecz protest (z użyciem środków ekspresji, stosownych do rangi problemu) przeciw rysującej się nierównoprawności w traktowaniu dwóch stron konfliktu. Konfliktu wokół zasad porządku publicznego i prawnego, wywołanego przez burzliwe formy instalowania w Polsce rewolucji obyczajowej i mentalnej.
Na stronie internetowej wPolityce.pl (13.9.2019) odnaleźliśmy reakcję Pana Ministra na restrykcje wobec Profesora Nalaskowskiego. Jeśli opracowanie redakcyjne wypowiedzi Pana Ministra jest ścisłe, reakcja ta (wypowiedź radiowa) jest protestem przeciw opresyjnemu traktowaniu uczonego z jednoczesnym zaakcentowaniem autonomii uczelni i wskazaniem na rolę rzecznika dyscyplinarnego w MNiSW. Czy Pan Minister polecił rzecznikowi podjęcie odpowiednich działań mających na celu wyjaśnienie zasadności działania rektora UMK?
Zwracamy się z prośbą o zapewnienie, że instancje rządowe nie będą bezradne wobec autonomii uczelni, gdy ta przerodzi się w samowolę rektorską – zwłaszcza inspirowaną czy stymulowaną przez ideologiczne grupy nacisku. Pragniemy przypomnieć, że grupy takie działają na polskich uczelniach co najmniej od roku 2013, gdy grupa aktywistów LGBT, przy udziale pracowników nauki, zakłóciła wykład otwarty ks. prof. Pawła Bortkiewicza na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, a wcześniej bojówki studentów-aktywistów ideologii LGBT wspierane przez pracowników UAM atakowały profesorów Stanisława Mikołajczaka i Stefana Zawadzkiego. Powodów do niepokoju przysparza także fakt, że reakcja władz rektorskich UMK sytuuje się w sekwencji zachowań rektorów innych uczelni. Wpierw Rektor UAM odniósł się negatywnie w publicznej proklamacji wobec kazania (zatem wypowiedzi duszpasterskiej) Abp. Metropolity Marka Jędraszewskiego, profesora nauk humanistycznych. To stanowisko poparła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Rektor UMK mógł zatem poczytać list KRASP za dokument miarodajny i instruktywny. Taki ciąg wydarzeń wydaje się oznaczać, że odchodzimy w Polsce od zasad swobody wypowiedzi i tolerancji akademickiej, które są od początków uniwersytetów w Europie niepodważalnym zwyczajem/prawem akademickim.
Tym to groźniejsze, że regulaminy życia akademickiego zaczynają być stosowane w Polsce wybiórczo i jednostronnie. W wielu naszych uczelniach odmawia się udostępnienia sal na spotkania z uczonymi polskimi i zagranicznymi, którzy chcą mówić o aborcji, gender studies czy LGBT z pominięciem dogmatów „politycznej poprawności”; co więcej, uniemożliwia się obrady stowarzyszeń obywatelskich, które nie hołdują promowanym przez władze uczelni ideom lewicowo-liberalnym. W dobie nadzwyczajnej „czujności” i presji rewolucyjnej na reprezentantów konserwatyzmu kulturowego skutecznie chronieni są przed adekwatną reakcją rektorów autorzy brutalnych wypowiedzi „postępowych”, np. profesorowie: Jan Hartman, Magdalena Środa, Stefan Niesiołowski czy dr Leszek Jażdżewski.
Takie przejawy nierównego traktowania, a de facto dyskryminacji i represji przywodzą na pamięć przerażające przykłady z epoki minionych totalitaryzmów. Uważamy, że w Europie XXI wieku nie może już być miejsca na powtarzanie dawnych błędów i dlatego postulujemy jak najszybsze uzdrowienie prawnych ram organizacyjnych polskiej nauki, aby zapobiec dalszej totalitaryzacji naszych uczelni.

Z wyrazami szacunku, w imieniu Zarządów Klubów AKO:
prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – przewodniczący AKO Poznań
prof. dr hab. Bogusław Dopart – przewodniczący AKO Kraków
prof. dr hab. inż. Artur Świergiel – przewodniczący AKO Warszawa
prof. dr hab. Michał Seweryński – przewodniczący AKO Łódź
prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień – przewodniczący AKO Katowice
prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski – przewodniczący AKO Gdańsk
prof. dr hab. Waldemar Paruch – przewodniczący AKO Lublin
prof. dr hab. Małgorzata Suświłło – przewodnicząca AKO Olsztyn
prof. dr hab. Jacek Piszczek – przewodniczący AKO Toruń


Poznań, 14.09.2019 r.


List zamieszczony jest na stronie internetowej AKO  Poznań:
tam też można złożyć swój podpis popierający tezy zawarte w Liście. Jest tam również odpowiedź Pana prof. Aleksandra Nalaskowskiego.

sobota, 14 września 2019

List do prof. dr. hab. Aleksandra Nalaskowskiego


                                                                                                 Poznań, 12.09.2019r.







Szanowny Panie Profesorze, Drogi Kolego!



            Proszę przyjąć wyrazy solidarności od społeczności Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Łodzi, Katowicach, Gdańsku, Lublinie, Toruniu i Olsztynie oraz licznych sympatyków naszych Klubów w związku z niesprawiedliwym i niegodziwym postępowaniem wobec Pana Profesora wszczętym przez władze Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

            Przed podobnym potraktowaniem powinny chronić Pana nie tylko dorobek zawodowy,  nie tylko prawa i dobre praktyki akademickie oraz regulacje Ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym. Powinny Pana chronić także: konstytucyjna gwarancja wolności słowa, demokratyczne standardy wolności prasy, a wreszcie - last but not least - polska tradycja inteligencka, która nakazuje liderom opinii reprezentować ważne dla państwa i narodu wspólnoty aksjologiczne i w ich imieniu zabierać  głos w sprawach tak ważnych, jak zagrożenia, które analizuje Pan Profesor z perspektywy wybitnego pedagoga i uczonego.

            Pańska wrażliwość obywatelska jest dla nas budującym przykładem. Chcemy zapewnić, że podejmiemy dalsze działania w obronie wolności akademickich i pluralizmu w naukach humanistycznych i społecznych w Polsce.



                                   Z wyrazami głębokiego szacunku, w imieniu Zarządów Klubów AKO:

                                   prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak - przewodniczący AKO Poznań

                                   prof. dr hab. Bogusław Dopart - przewodniczący AKO Kraków

                                   prof. dr hab. Artur Świergiel - przewodniczący AKO Warszawa

                                   prof. dr hab. Michał Seweryński - AKO Łódź

                                   prof. dr hab. Bolesław Pochopień - przewodniczący AKO Katowice

                                   prof. dr hab. Andrzej Stepnowski - przewodniczący AKO Gdańsk

                                   prof. dr hab. Waldemar Paruch - przewodniczący AKO Lublin

                                   prof. dr hab. Małgorzata Suświłło - AKO Olsztyn

                                   prof. dr hab. Jacek Piszczek - AKO Toruń

Szanowni Państwo,

gorąco zachęcamy do poparcia prof. A. Nalaskowskiego przez złożenie swojego podpisu pod Listem na stronie internetowej AKO Poznań:


http://ako.poznan.pl/9449/#more-9449

Zachęcamy Państwa do wejścia na stronę internetową AKO w Poznaniu również dlatego, że znajduje się tam odpowiedź Pana prof. Aleksandra Nalaskowskiego. 
Oprócz tego na stronie znajduje się link do wykładu znakomitego teologa ks. prof. dr. hab. Pawła Bortkiewicza pt. "Nieco filozofii w tle rewolucji antycywilizacyjnej".