Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prof. Dopart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prof. Dopart. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2024

czwartek, 14 marca 2024

Prof. Bogusław Dopart - "Zachód jaki jest i dlaczego taki jest"

Szanowni Państwo,
pan Prof. Bogusław Dopart na spotkaniu Krakowskiego Klubu Wtorkowego w słynnym Pubie "Róg Brackiej i Reformackiej", ul. Reformacka 3, które odbyło się we wtorek, 5 marca 2024 r. przedstawił swoją analizę na temat: „Zachód: jaki jest i dlaczego taki jest?”. Zapraszam do obejrzenia całości i do dyskusji pod tekstem notki.



sobota, 26 lutego 2022

Prof Bogusław Dopart: "Rok Romantyzmu 2022"

"Rok Romantyzmu 2022"

Dzisiaj, na antenie TV TRWAM w "Rozmowach niedokończonych" będzie można wysłuchać refleksji Prof. Doparta, Przewodniczącego AKO Kraków, nt., "Rok Romantyzmu 2022". Zapraszamy do wysłuchania i dyskusji.

Sobota, 26.02.2022, godz. 18:00, TV Trwam, radio Maryja



wtorek, 19 stycznia 2021

Nad grobem śp. Andrzeja Ossowskiego

Bogusław Dopart

    Jedna z książek wydanych tu, w Krakowie, pod koniec ubiegłego wieku nosi piękny tytuł: „Jakiegoż to gościa mieliśmy”. Nad mogiłą śp. Andrzeja Ossowskiego trzeba nam powtórzyć te słowa zadumy i zdumienia. Czesław Miłosz poświęcił je Annie Świrszczyńskiej, poetce, którą przez tyle lat spotykaliśmy w okolicach krakowskiej kamienicy literatów przy Krupniczej 22. Andrzej, człowiek towarzyski i gościnny, mistrz rozmowy i gawędy, lubił spotykać się ze swoimi znajomymi czy to nieopodal, w ogrodzie przy Krupniczej 26, gdzie ożyły desenie wyobraźni Mehoffera, czy  w lokalu po drugiej stronie ulicy, gdzie był podejmowany przez pracowników kawiarni z radosną atencją. Jakiegoż to gościa mieliśmy? Jesteśmy dziś jeszcze dalecy od odpowiedzi na to pytanie...

Jeśli zdumiewa nas wyjątkowa szlachetność, prawość, dobroć żegnanego Przyjaciela, przypomnijmy okoliczności, którym żadne podłe czasy nie odbiorą stosownego znaczenia. Andrzej Ossowski pieczętował się herbem Dołęga, symbolem cnoty i zasługi, który Małopolska zna od wieku XIV. Wśród  bliższych antenatów śp. Andrzeja są też prawnicy, którzy godziwie i zaszczytnie służyli ludziom skrzywdzonym, jak również ładowi prawnemu w Państwie Polskim  oraz etosowi środowiskowemu stróżów sprawiedliwości.

Mając szacowne tradycje rodzinne, urodzony w roku 1945 Andrzej Ossowski mógł w okresie po Październiku skorzystać z formacyjnego wpływu Harcerstwa Polskiego, a później, bez kompromisów ze swym sumieniem, podjąć pracę w Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława  Staszica. Przepracował tam dziesiątki lat aż do swej emerytury. Był też wykładowcą Wyższej Szkoły Biznesu im. Józefa Tyszkiewicza w Bielsku-Białej. Chętnie wracał wspomnieniami do swej misji dydaktycznej, a z tych reminiscencji wyłaniał się wizerunek niezwykle kreatywnego nauczyciela i wychowawcy akademickiego. Nazwano śp. Andrzeja „pasjonatem nauki”. Takim go znaliśmy; akademickie curriculum vitae tylko w nikłym stopniu odzwierciedla naukową wszechstronność i dociekliwość tego badacza oraz jego zdolność do łączenia wiedzy naukowej z realistyczną, ścisłą analizą otaczającej rzeczywistości.

Obywatelskie zaangażowanie Andrzeja Ossowskiego wynikało zatem zarówno z poczucia powinności, ukształtowanego przez domowe dziedzictwo, jak też z niezawodnej trafności w postrzeganiu dobra wspólnego Polaków oraz  z wysokiego poczucia własnej godności i wolności. W Jego biografii obywatelskiej i społecznikowskiej szczególne znaczenie zachowują dwa wydarzenia: powstanie „Solidarności”  i katastrofa smoleńska. W r. 1980 włączył się On bez zwłoki w pracę związkową: jako członek-założyciel NSZZ „Solidarność” na Wydziale Geologiczno-Poszukiwawczym AGH działał prawie ćwierć wieku (1980-2004). Redagował „Biuletyn Informacyjny” w podziemiu, angażował się w druk i kolportaż nielegalnych wydawnictw. Już  w III Rzeczypospolitej uczestniczył, zgodnie ze swymi kompetencjami zawodowymi, w pracach Podkomisji Sejmowej ds. nowelizacji prawa geologicznego i górniczego. Nie był też obcy sprawom ekologii (w latach 1999-2002 członek Zarządu Głównego Polskiego Klubu Ekologicznego). 

Po katastrofie 10 IV 2010 r. znalazł się w stosunkowo skromnym – jak wiemy – gronie naukowców czynnie wspierających badania nad przyczynami katastrofy. Wziął udział we wszystkich czterech Konferencjach Smoleńskich – w II Konferencji (2013) jako współautor referatu. Ówczesne ożywienie inicjatyw obywatelskich miało na gruncie krakowskim szczególne uosobienie właśnie w Andrzeju Ossowskim. Przystąpił on do Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki (od r. 2014 stale w kierownictwie Klubu) – stał się też przed dziesięciu laty współzałożycielem Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Żadne z godnych odnotowania osiągnięć AKO w Krakowie nie może nie uwzględnić osoby sekretarza klubu – tę funkcję śp. Andrzej piastował od początku do swych chwil ostatnich. W jego gestii były podstawowe zadania organizacyjne; stale dzielił się też swymi  bezcennymi  projektami merytorycznymi. Za całą opowieść o zasługach dla AKO niech posłuży przypomnienie, iż odegrał on zasadniczą rolę w organizacji ogólnopolskiej konferencji „Nauka polska – Prawda jest najważniejsza”, a także w edycji i propagowaniu referatów. Poniósł On wówczas z własnej kieszeni znaczne koszty – nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni...

Andrzej Ossowski z energią i determinacją łączył środowiska obywatelskie Krakowa. Do Jego trwałych osiągnięć należy doprowadzenie do skutku starań o wystawienie w Krakowie pomnika wielkiemu przyjacielowi Polski, Palowi Telekiemu, premierowi Węgier w  tak trudnych  dla Polaków latach 1920 i 1939.  Był też śp. Andrzej pośrednikiem między kręgami krakowskich społeczników a lokalnymi strukturami Zjednoczonej Prawicy. Należał do wybitnie aktywnych, niezastąpionych instruktorów i organizatorów w toku kampanii wyborczych. Był nieustająco czynny; prace nieefektowne, niewdzięczne wykonywał bez żadnych osobistych rachub. Przyznany mu u schyłku życia Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski trafił w ręce człowieka niezliczonych zasług.

Kiedy umiera Przyjaciel, osacza nasze myśli i serca żałoba i tęsknota. Patrzymy bezradnie na mapę życia nagle naznaczoną białymi plamami, na tę pustkę po dobru, które zostało nam niespodziewanie odjęte. Człowiek ciepły, serdeczny, pogodny, pełen wiary w dobro, które w ludziach drzemie. Lojalny, nieposzlakowany przyjaciel. Patriota i społecznik, niezachwiany w wierze w powodzenie wszelkich spraw dobrych i słusznych, Boga, Honor i Ojczyznę mający za swą dewizę.  Andrzeju Drogi! Tak właśnie o Tobie myślimy, takie dajemy o Tobie świadectwo... Byłeś z nami na co dzień, zwyczajnie – ale tak nie będzie już nigdy. Ze ściśniętym sercem dzielimy się Twą spuścizną. Pytamy w zadumie i żałobie: Jakiegoż to gościa mieliśmy wśród nas...


piątek, 16 marca 2018

Zebranie AKO, 15. III 2018

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele!

W dniu 15. marca 2018, w gościnnych murach parafii NMP z Lourdes, ul.Misjonarska 37, odbyło się zebranie członków Akademickiego Klubu Obywatelskiego w Krakowie. Podczas spotkania, zgodnie z rozesłanymi zaproszeniami, poruszono następujące zagadnienia:

  • uroczyste podziękowanie ustępującemu Przewodniczącemu AKO Kraków, panu prof. Ryszardowi Kantorowi. Nowy Przewodniczący, pan prof. Bogusław Dopart wygłosił płomienną laudację po której nastąpiło, przy aplauzie zgromadzonych, wręczenie okolicznościowego bukietu oraz pamiątkowego upominku,
  • Następnie podjęto przez aklamację uchwałę o nadaniu panu prof. Kantorowi tytułu Honorowego Przewodniczącego AKO, co laureat przyjął z właściwym sobie, niepowtarzalnym poczuciem humoru. Gratulacje Panie Profesorze!
  • W kolejnej części zebrania podjęto ożywioną dyskusję nad dalszą działalnością naszego Klubu. W pierwszej kolejności należało zdecydować, czy nasz Klub ma nadal funkcjonować w formacie towarzyskim czy też należy zarejestrować go, a jeśli, to w jakiej formule prawnej. W głosowaniu jawnym zwyciężył pogląd, że Klub należy zarejestrować jako stowarzyszenie zwykłe, co w przyszłości umożliwi występowanie o dotacje na planowaną działalność formacyjną i popularyzatorską (konferencje, wydawnictwa), 
  • W związku ze zmianą formuły Klubu stało się konieczne potwierdzenie akcesu poprzez wypełnienie i przesłanie stosownej ankiety. Można o nią wnioskować na adres e-mail (adres zaciemniony, należy go uzupełnić): andrzejossowski{at}gmail.com,
  • Na kolejnym zebraniu zostanie zaproponowany nowy Regulamin Klubu, zawierający w szczególności tryb przyjmowania nowych członków, wyboru Władz i udzielania absolutorium, odpowiedzialności Zarządu za decyzje finansowe, wysokość składek i sposób ich opłacania a także tryb podejmowania Uchwał,
  • Termin kolejnego zebrania zostanie podany wkrótce drogą mailową,
  • W związku z obowiązkiem Klubu godnego uczczenia kolejnej, ósmej już, rocznicy śmierci i pogrzebu naszego Patrona, Prezydenta RP, prof. Lecha Kaczyńskiego, prosimy o pilne uregulowanie składek, 
  • Poniżej krótka relacja fotograficzna z naszego spotkania.
Członków Klubu zapraszamy już w najbliższą Niedzielę, 18. marca na Mszę Św. w intencji Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, zgodnie z wcześniej opublikowaną notką (18. III 2018 - Msza Św. w intencji Pana Prezydenta Andrzeja Dudy).

Janusz Opiła
[sekretarz]


Laudacja
Przewodniczącego AKO w Krakowie
kol. prof. Ryszarda Kantora

Szanowni Państwo, Panie i Panowie Profesorowie,          
            Są rzeczy, które dotyczą Profesora Ryszarda Kantora – i które znamy wszyscy. Wiemy, że jest bardzo czynnym i oddanym społecznikiem, który Akademickiemu Klubowi Obywatelskiemu im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie poświęcił siedem lat nieocenionej służby, m.in. sygnując swym nazwiskiem dokumenty, które w akademickim „mainstreamie” nie były życzliwie widziane. Ale też akces do AKO i zgoda na przewodniczenie tej wspólnie była skutkiem konsekwencji etycznej i biograficznej. Bo przecież Ryszard Kantor – mówiąc słowami jego kolegi i współpracownika, prof. Tadeusza Palecznego -  co najmniej od czasów Solidarności sierpniowej był „niedościgłym wzorem zaangażowania w życie publiczne, w obronę prawdy przed wszelkimi przejawami totalitaryzmu [...]”; znano go „jako niezłomnego, konsekwentnego, prawdziwego i szczerego obrońcę zasad demokracji, wolności obywatelskiej, prawdy, a także [jako] krytyka totalitarnego porządku socjalistycznego, w którym ograniczano również swobodę badań i wypowiedzi naukowych”.
            Wiemy wszyscy, że jest człowiekiem przejrzystym, jednoznacznym w opiniach, a zarazem głęboko roztropnym; skromnym, a przecież obecnym wszędzie tam, gdzie nie powinno Go zabraknąć; bardzo ciepłym i przyjacielskim, ale i obdarzonym inteligentnym,  nieco sarkastycznym  humorem.   Etos obrońcy wolności i prawdy wraz z tymi ujmującymi cechami osobowości, wraz z nieposzlakowaną bezinteresownością, pozwolił Mu tak wprawnie prowadzić Akademicki Klub Obywatelski w czasach, gdy okoliczności zewnętrzne, jak by powiedział Mickiewicz, „często wzburzały groźne niepogody”.
            Skromność naszego Przewodniczącego i zajęcie się przezeń sprawami innych ludzi sprawiły, że nawet przy bardziej ścisłych relacjach interpersonalnych niełatwo zyskać wiedzę o Jego dorobku zawodowym, o zasługach naukowych i dydaktycznych. Niezastąpionym źródłem takiej wiedzy jest Księga jubileuszowa ofiarowana  Profesorowi  Ryszardowi Kantorowi z okazji czterdziestolecia pracy naukowej, zatytułowana jakże znamiennie: Ciekawość świata, ludzi, kultury (Kraków 2012).  Bibliografia prac Profesora za lata 1974-2011, pomieszczona w tej księdze, liczy – bagatela – 435 pozycji. Ta lista jest efektem wyboru; pełny katalog publikacji Ryszarda Kantora jest podobno co najmniej dwukrotnie większy...
            Droga naukowa naszego Drogiego Kolegi jest świadectwem wyjątkowej wszechstronności badawczej i otwartości poznawczej, a także  głębokiego poczucia służebności nauki wobec społeczeństwa i narodu. Wypada mi tu cofnąć się aż do pracy magisterskiej Ryszarda Kantora (1972), skupionej na użyteczności technik filmowych w badaniach i w dokumentacji etnograficznej. Doktorat, opublikowany w r. 1980, dotyczył sztuki ludowej – konkretnie funkcjonowania i odbioru sztuk plastycznych w środowisku wiejskim  i poza nim, a także przeobrażeń form twórczości plastycznej w tymże środowisku.  Rozprawa opierała się na badaniach prowadzonych na Orawie, Spiszu, Podhalu – zatem studia regionalne to już trzeci obszar (obok metodologii oraz sztuki ludowej) penetracji badawczych Ryszarda Kantora. Dysertacja habilitacyjna (1982) nosiła tytuł: Ubiór – strój – kostium. Funkcje odzienia w tradycyjnej społeczności wiejskiej w XIX i w początkach XX wieku na obszarze Polski – miała więc wyjątkowo szeroki zakrój monograficzny, wskazywała też na diachroniczny wymiar życia społeczności tradycyjnej, co miało wówczas znaczenie zadeklarowania nowoczesnej postawy naukowej. Oryginalne spojrzenie Badacza ujawniało w stroju ludowym zarazem wartości materialne i estetyczne, jak też funkcje użytkowe i kulturowo-komunikacyjne.
            Emigrantologiem – avant la lettre – stał się Prof. Kantor jeszcze w latach 70. Wraz dr Ewą Krasińską podjął badania nad kulturą polskich osadników, którzy z Orawy czy Spiszu wywędrowali do węgierskiej wsi Derenk, a po II wojnie światowej zostali przesiedleni do miejscowości Istvanmajor. Jak czytamy w szkicu dr. Janusza Kamockiego Istvanmajor – Derenk – Białka Tatrzańska (we wspomnianej księdze jubileuszowej), prace etnografów przyczyniły się do ożywienia polskości w tej liczącej ponad trzysta lat grupie osadników, ale i do odkrycia rodowodu tych ekonomicznych wychodźców i do nawiązania ponownych kontaktów, dziś licznych i serdecznych, Derenczan z polskimi Spiszakami. Już jako pracownik Instytutu Badań Polonijnych – przy wsparciu Uniwersytetu Wisconsin - Prof. Kantor badał konsekwencje kulturowe emigracji zarobkowej po dwóch stronach Oceanu: w Chicago oraz w małopolskich wsiach tworzących parafię Zaborów.
            Prace nad regionalizmem (ujmowanym przez Uczonego w sposób oryginalny, z uwzględnieniem narodowotwórczego komponentu lokalnej praktyki kulturowej), badania nad  współczesną kulturą miasta – to wciąż otwarta agenda przedsięwzięć naukowych Ryszarda Kantora – nie pora więc na ich bilansowanie. Ale chciałoby się wspomnieć o najpóźniejszej, jak się wydaje, pasji badawczej naszego Przewodniczącego. „Obecnie – jak relacjonuje Renata Hołda AD 2012 – zainteresowania Profesora zdominowały badania nad ludyzmem. W swoich pracach podkreśla [On] nie tylko uniwersalizm zabawy, ale i swego rodzaju ekspansjonizm ludyczności – zjawiska wszechobecnego we współczesnej kulturze, obejmującego sfery dotychczas zarezerwowane raczej dla powagi. Podkreśla, że ta stosunkowo niedawno pojawiająca się tendencja  rodzi konieczność wypracowania nowych definicji i określenia nowych założeń metodologicznych i technik badawczych. Przegląd tematów realizowanych w związku z tym obszarem zjawisk zjawisk kulturowych prezentuje wydany przez Profesora zbiór esejów Poważnie i na niby. Szkice o zabawach i zabawkach” [2003]. Szanowni Państwo – mamy w swym gronie polskiego Johana Huizingę!
            Ryszard Kantor był związany z różnymi jednostkami macierzystego Uniwersytetu Jagiellońskiego, talkże z krakowskim Uniwersytetem Pedagogicznym, z Uniwersytetami Opolskim i Śląskim. Zasługi dydaktyczne Profesora Kantora to m.in. promowanie trzynaściorga swych doktorantów, kontynuujących twórcze idee i metody Mistrza, a także opieka nad z górą trzystu pracami magisterskimi.  Jego honory akademickie to m.in. członkostwo w: Komisji Etnograficznej PAU, Komisji Etnologii Miasta PAN, w Komitecie Nauk Etnologicznych PAN. W związku z pasją do zabaw i zabawek kieruje Zespołem Badań nad Zachowaniami Ludycznymi i Zabawkami przy kieleckim Muzeum Zabaw i Zabawek, redaguje też rocznik o tej problematyce („Zabawy i Zabawki”).
            Społecznik – regionalista, uczestniczył m.in. w Polsko-Słowackiej Komisji Historycznej, uczestniczył w pracach Związku Podhalan,  współorganizował Towarzystwo Przyjaciół Orawy i pełnił funkcję pierwszego prezesa tej organizacji. Zasiada w radach redakcyjnych kilku czasopism – m.in. roczników: „Małopolska”, „Orawa”, „Wierchy” (pismo z lwowską jeszcze tradycją lat 1923-1926).
            Nasz Drogi Przewodniczący jest człowiekiem drogi. W sensie metaforycznym – podążającym ku wciąż nowym horyzontom poznania i wspólnotowego dobra. W sensie realnym – badacz terenowy, regionalista, globtrotter przekraczający chyba już wszelkie południki i równoleżniki. Najserdeczniej dziękując za to, co dał nam wszystkim ze swej duszy i ze skarbnicy swojego dorobku Uczonego – przekazujemy skromną pamiątkę, „Cuda Polski”, Polski międzywojennej, krainy, która w integralnej postaci istnieje już tylko jako nasze dobro kulturowe, jako tworzywo naszej zbiorowej pamięci. Prosimy tylko, aby nie skłoniło to naszego Przewodniczącego do zbyt częstego opuszczania Krakowa, miasta, w którym wzrastał i formował się. Dziękujemy – i prosimy o więcej!                 

Prof. dr hab. Bogusław Dopart